Sonda

Podoba Ci się strona?

Tak

Nie


Wyszukiwanie

Licznik

Liczba wyświetleń:
2538469

 

 1.Położenie Geograficzne I Środowisko Przyrodnicze

 

Kąclowa jest wsią podmiejską położoną w uroczej dolinie i na wzgórzach wzdłuż rzeki Białej, będącej dopływem Dunajca, stąd zwana jest mianem Białej Dunajcowej, albo też Białej Grybowskiej. Wieś położona jest na pograniczu Beskidu Sądeckiego i Niskiego. Miejscowość położona jest na wysokości 340 - 400 n.p.m. Od strony wschodniej otoczona jest masywem Chełmu (779 m), od zachodu osłania ją Modynianka (679 m) i Jaworze (882 m) , od północy Rosochatka (753 m), Pogórze Rożnowsko-Cięzkowickie i masyw Maślanej Góry (747 m), Zielonej Góry (702 m), a od południa Mała Kiczerka (545 m), Dział (682 m), Ubocz (620 m) i Wojenna Góra (794 m). Im dalej na południe masywy Beskidu Niskiego są coraz wyższe i osiągają wysokość 997 m na Lackowej, piętrzącej się nad źródliskami rzeki Białej. W Beskidzie Sądeckim masyw sięga 1114 m na Jaworzynie Krynickiej, na Runku 1080 m.

 

Miejscowość graniczy z południową dzielnicą Grybowa - Biała Wyżna, od strony wschodniej z Ropą, od południa z Wawrzką i Florynką, od południowo-zachodniej z Binczarową iPtaszkową. Z centrum miasta Grybowa do Kąclowej odległość wynosi 3 km, a do granicy wsi 7 km. Góry otaczające Grybów i okoliczne wioskiwchodzą w skład pasmazwanego także Górami Grybowskimi. Kąclowa, Grybów i okolice znajdują się w dorzeczu Białej. Rzeka Biała Dunajcowa, nazywana także Białą Grybowską lub Tarnowską ma swe źródło nad nie istniejącą dziś wsią Bieliczną na północnych stokach Lackowej (997 m), Przełęczy Pułaskiego (743 m) i Ostrego Wierchu (938 m). Rzeka karpackapowstaje z połączenia dwóch potoków: Wiśniarki i Bieliczny na wysokości 730 m n.p.m. w paśmie łączącym Ostry Wierch z Lackową. Płynie z południa na północ przez miejscowości: Banica, Śnietnica, Brunary, Florynka, Kąclowa, Grybów, wpada do Dunajca na północ od Tarnowa. Cechą tej rzeki są gwałtowne wezbrania. Przepływ niski 1 - 9 m?/sek., średni 6 m?/sek., wielki 300 m?/sek. Powierzchnia zlewni Białej wynosi 984 km?, długość rzeki 115 km. Spadek rzeki wynosi 4,8%. Powyżej Grybowa wody Białej zasilają górskie potoki i strumienie: prawobrzeżne - Stawiszanki, Czarnej, Jaszkówki i lewobrzeżne - Izbicki Potok, Czyrnianka, Mostysza, Binczarka, Pławianka i Strzylawka. Poniżej Grybowa w granicach Gminy zasilają Białą potoki: Sudół, Grodkówka oraz Chodorówka . Biała od źródeł do Grybowa ma charakter rzeki górskiej.Występują takie zjawiska jak: nie wyrównanie w cyklu rocznym przepływu wody, szybkie zmiany stanu wody w okresie dobowym, wielkie wezbrania i głębokie niżówki. W rocznym cyklu można wyróżnić okres wiosenno-letni, od marca do sierpnia o przepływach powyżej średniej rocznej, wynikających z zasilania z tającego śniegu, z opadów i wód gruntowych. Jest to także okres występowania powodzi. Wiosenny niedobór opadów powoduje niski stan wody w maju. W okresie jesienno-zimowym od września do lutego przepływy wód utrzymują się na poziomie niższym od średniej rocznej, która wynosi 2,74 m?/sek. Niedobór opadów deszczu natychmiast odbija się w przepływach rzeki. Niżówki i wezbrania wód mogą też występować w każdym miesiącu. Najniższy przepływ w Grybowie wynosił 0,9 m?/sek., a najwyższy 369 m?/sek. Zasoby wód gruntowych są małe . Niedobór wody, rozwój gospodarczy regionu i związane z tym zapotrzebowanie na wody spowoduje konieczność regulacji odpływu rzecznego przez budowę zbiorników. Domaga się tego także zabezpieczenie przed powodzią, stworzenie rezerwuaru wody pitnej dla gmin niżej położonych.

 

Zanieczyszczanie rzeki i potoków tej uroczej ziemi grybowskiej wymaga stałego wychowania ekologicznego zwłaszcza dzieci i młodzieży, okresowego sprzątania, a szczególnie wykonania we wszystkich miejscowościach oczyszczalni ścieków. Mieszkańcy Kąclowej wykonali już wodociągi z własnej inicjatywy. Korzystają z ujęć wody na Chełmie i na Podjaworzu. Ogólna powierzchnia wsi wynosi 1424 ha i składają się na nią grunty orne, łąki, pastwiska, wody, drogi, nieużytki, zabudowania i lasy. Warstwa glebowa w Kąclowej, podobnie jak cały Beskid i Pogórze zbudowana jest z fliszu karpackiego, to jest kompleksu zlepieńców, piaskowców i łupków ilastych z wkładkami marglu. Wąskie grzbiety górskie zbudowane są z odpornych piaskowców, pokryte ubogimi kamienistymi glebami. Na stokach mniej odpornych utworów łupkowo-piaskowcowych występują gleby gliniaste płytkie, a najwięcej    średnio głębokie w dół potoków wzbogacane o cząstki mineralne dostarczane przez proces spłukiwania. W dolinie rzeki występują żyzne mady powstałe z piasków i żwirów niesionych przez wody . W Kąclowej można wyróżnić trzy kategorie gleb z uwagi na sposób ich wykorzystywania: gleby uprawne, gleby użytków zielonych i gleby leśne. Gleby orne należą do klasy III, IV, V i VI. Ich powierzchnia wynosi 518 ha. Gleby łąk (165 ha), sadów (15,5 ha), pastwisk (123 ha), nieużytków (2 ha) są w klasie IV, V, VI. Powierzchnia lasów wynosi 497 ha. Wody zajmują 19 ha, a drogi gminne 41 ha, budynki i inne 43,5 ha . Rodzaj gleb, rozdrobnienie gospodarstw rolnych nie daje większych szans na rozwój rolnictwa. Mieszkańcy nastawieni są raczej na hodowlę, nieduże uprawy zbóż i okopowych na własne potrzeby i na dodatkowy zarobek. Kąclowa i okolice leżą w strefie klimatu podgórskiego.

 

Kształtują go napływające z zachodu wilgotne masy powietrza polarno-morskiego, zwłaszcza wiosną, latem i jesienią. W zimie zdarzają się napływy suchych& kontynentalnych mas powietrza ze wschodu, co powoduje oziębienia z dużymi spadkami temperatur.    Ogólną prawidłowością klimatu w górach jest piętrowość. Ze wzrostem wysokości nad poziom morza    spada temperatura, rosną opady. Średnia roczna temperatura w dolinach o wysokości 400 m n.p.m.    wynosi około +6°C w lasach powyżej 400 m n.p.m. spada do +5,4°C. W zimie występują surowe    warunki, ze średnią dobową temperaturą -5°C w okresie od 30 do 40 dni. Duża jest zmienność rocznych    sum opadów deszczu. Opad średni roczny wynosi 842 mm. Najwyższy opad wynosił 1163 mm (w 1966 r.), a najniższy 610 mm (w 1971 r.). Najwyższe miesięczne sumy opadów występują w lipcu. Opady okresu letniego, czyli od czerwca do sierpnia dają łącznie 40% rocznej sumy opadów. Opady wiosenne ( marzec-maj), i jesienne (wrzesień-listopad) stanowią łącznie 21% rocznej sumy, a zimowe (grudzień-luty) 17% rocznej sumy opadów. Czas wegetacyjny w rejonie Grybowa wynosi 180 - 215 dni, w górach 170-185 dni. Pierwsze przymrozki występują z początkiem października, a ostatnie w połowie maja. Pokrywa śnieżna formuje się przeciętnie od ok. 26 listopada, utrzymuje do 31 marca o średniej grubości 15 cm, a maksymalnej ok. 60 cm. Zanika w okresie zimowym dwa-trzykrotnie . Osobliwością klimatyczną regionu Grybowa są silne wiatry z południa znad Niziny Węgierskiej, często w okresie zimowym. Ciepłe powietrze spływa przez góry w doliny Beskidu jako suche i ciepłe i powoduje topnienie pokrywy śnieżnej. Duże odlesienie Beskidu Niskiego przez Łemków i przez nadmierny wyrąb drzewa w gospodarce leśnej, było główną przyczyną zachodzących zmian w lokalnych warunkach wodnych i klimatycznych. Nasiliły się wylewy, powodzie, sukcesywne pogłębianie koryt i dolin rzek i potoków. Wzmogło się dlatego działanie suchych wiatrów przełęczowych typu fenów. Wiatry te powodują znaczne przesuszenie stoków górskich i stopniowy zanik bardziej wrażliwych roślin, a szczególnie świerka, cisu i jodły . W ostatnich latach występują jednak anomalie pogodowe jak np. długie okresy suszy czy opadów, co utrudnia prace rolne.

 

Góry    Grybowskie, dolina i wzgórza Białej były niegdyś pokryte lasami. W minionych wiekach osadnicy    karczowali je dla powiększania powierzchni gruntów uprawnych. Lasy były zawsze wielkim bogactwem    regionu. Tartak w Kąclowej i małe tartaki prywatne produkowały tarcicę jodłową,świerkową czy dębową.    Dla każdego    pokolenia lasy dostarczały wiele gatunków drewna dla budownictwa (jodłowe, świerkowe,    modrzewiowe), do wyrobu sprzętu gospodarskiego i mebli (jodłowego, grabowego, dębowego,    jesionowego, lipowego), drewna opałowego głównie bukowego . Sprzedaż drewna była zawsze dodatkowym źródłem dochodu na utrzymanie i potrzeby gospodarstwa. Lasy okolic Grybowa zostały szczególnie podczas okupacji   hitlerowskiej znacznie przetrzebione. A potem po wojnie przy odbudowie zniszczonego kraju w systemie komunistycznym. W opisywanym regionie przeważają lasy mieszane. Można wyróżnić dwa piętra roślinne: w terenie położonym od 300 do 450-500 m n.p.m. piętro pogórskie z resztkami lasów grądowych z dębem, grabem, bukiem, lipą, jaworem, klonem i osiką. W dnie doliny rzeki Białej i potoków występuje olszyna karpacka z domieszką wierzby, jaworu, jesionu, a w przybrzeżnych zaroślach wikliny. Powyżej znajduje się piętro regla dolnego, występują zespoły buczyny karpackiej z domieszką jodły, świerka, modrzewia, sosny i jaworu. Botaniczną osobliwością są zespoły lasów jaworowych z paprocią, jeżycznikiem na Chełmie i Maślanej Górze, zespoły buczyny z miesięcznicą trwałą na stokach Jaworza i Chełmu oraz las cisowy na Jodłowej Górze w Mogilnie, Białej Niżnej, Szalowej, Zielonej Górze. Zanieczyszczenie powietrza, tzw. "kwaśne" deszcze"," zmiana obiegu i poziomu wody na stoku stanowi zagrożenie i powoduje ginięcie szczególnie jodły. w poszyciu rośnie leszczyna, jeżyna, dziki bez, malina, a na skraju tarnina i jałowiec, który jednak ginie . w lasach i na polanach, zwłaszcza w mokre lata, występują obficie grzyby. duże jest bogactwo roślin kwiatowych, w tym także znajdujących się pod ochroną, jak wilcze łyko, lilia złotogłów, kilka gatunków storczyków i inne, szczególnie na stokach chełmu, jaworza i rosochatki. na terenie beskidu niskiego rośnie ok. 850 gatunków roślin naczyniowych, w tym ok. 103 gatunków górskich i 747 nie górskich. bardzo nielicznie występują rośliny charakterystyczne dla grzbietów wysokich gór, jak kosodrzewina, widłak wroniec, liczydło górskie, modrzyk górski. lokalnie do najbardziej interesujących roślin, rosnących dość często należą m.in.: kłokoczka południowa, cis pospolity, pierwiosnka lekarska, tojad mołdawski, tojad dziubaty, cebulica dwulistna, czosnek niedźwiedzi, zimowit jesienny, pióropusznik strusi, języcznik zwyczajny, kostrzewa górska, turzyca zwisła .

 

   Bogaty jest także świat ssaków, liczy ok. 30 gatunków. W kompleksach leśnych żyją okazałe    drapieżniki, jak ryś, żbik, wilk, lis oraz sarny, jelenie i dziki. Z drobnych ssaków występują kuna leśna i    domowa, tchórz, łasica, wydra, rzadziej gronostaj. Liczne są wiewiórki, na łąkach i ugorach krety, susły i    liczne gatunki myszy. Liczne też są gatunki ptaków. Występuję ptaki drapieżne jak orlik krzykliwy,    myszołów zwyczajny, jastrzębie, kanie, puchacze, sowy. Wśród pól i lasów spotyka się białe i czarne    bociany, dzięcioły, szpaki, drozdy, wrony, kawki, sroki, dzikie gołębie,jarząbki. Na polach i w sadach spotyka się kuropatwy, bażanty, przepiórki, kukułki, skowronki, sikorki, wróble, trznadle, jaskółki. Beskid Niski jest szczególnie bogaty w płazy i gady. Z gadów spotyka się zaskrońca, żmiję zygzakowatą, jaszczurki. Spośród płazów występuje salamandra, traszka alpejska i grzebieniasta, kumak górski, żaba trawna, wodna i ropucha. W rzece Białej i dopływach niektórych można spotkać brzany, klenie, świnki, jelce oraz pstrągi, a znów pojawiły się w Kąclowej raki. Bogaty jest także świat owadów, motyli i chrząszczy. Z bezkręgowców należy wymienić motyla niepylaka mnemozyna i pazia żeglarza, jelonka rogacza i nadobnicę alpejską . Beskid Niski z Górami Grybowskimi są obszarem o dużych walorach turystycznych i rekreacyjnych. Liczne są i dobrze oznakowane szlaki turystyczne prowadzące przez zalesione szczyty gór. Po drodze atrakcją jest zwiedzanie połemkowskich cerkwi, zabytkowych kapliczek przydrożnych z kamienia lub drewna. Stosunkowo czyste rzeki, zalew na rzecze Ropie w Klimkówce, uzdrowiska w Krynicy, Muszynie, Wysowej i Wapiennem słyną z wód mineralnych. Można w nich się leczyć, wypocząć i nabrać nowych sił do służby, do pełnienia swojego powołania.

 

 

2. W czasach I Rzeczpospolitej

 

 

Kąclowa jest starą wsią królewską, jej początki sięgają XIV w. Nie znamy dokładnej daty pierwotnej lokacji. Dokumenty mówią, że król polski Kazimierz Wielki prowadził na wielką skalę zakładanie wsi i miast na Grybowszczyźnie w dolinie Białej. Król powodowany troską o zaludnienie okolic dotąd pustych, a przeważnie zalesionych chciał ustrzec kraj przed napadami nieprzyjaciół, zabezpieczyć szlaki komunikacyjne z Krakowa przez Nowy Sącz na Węgry i do Biecza oraz chronić kupców z towarem przed napadami, a przede wszystkim zwiększyć dochody królewskie i zamożność państwa zniszczonego przez najazdy tatarskie. Prowadził więc szeroką akcję osiedlania. W dziejach osadnictwa możemy wyróżnić kilka jego etapów i rodzajów. Najstarszym sposobem powstawania wsi przez całe wieki, może od XI do XIV w. była kolonizacja "dzika", czyli swobodna kolonizacja samodzielnych osadników, zakładających pojedyncze czy kilkurodzinne osady w głębi puszczy niczyjej. Osada rozrastała się stopniowo w wieś, przechodziła pod władzę księcia czy biskupa i otrzymywała dokument lokacyjny, określający przywileje i obowiązki mieszkańców. Drugi rodzaj to kolonizacja zorganizowana na zasadzie przywileju lokacyjnego na prawie magdeburskim (niemieckim). Zasadźca przydzielał zebranym ochotnikom w ustalonej liczbie do wykarczowania każdemu pas lasu zwany na Sądecczyźnie rolą, a w dalszej Polsce łanem. Obszar roli wynosił około 1 łana frankońskiego, czyli 43 morgi, a według miary dzisiaj stosowanej 24,2 ha Teren przeznaczony pod założenie wsi dzielono na pasy biegnące od rzeki czy drogi w jedną stronę aż po dział, czyli graniczny grzbiet górski. Osadnicy budowali zagrody w pobliżu drogi, czy biegnącej dnem doliny rzeki. W ten sposób powstawały wsie łanowe, tzw. "łańcuchówki", ciągnące się niby łańcuch na kilka kilometrów, w których poszczególne osiedla były oddalone od siebie na szerokość dawnej roli. Pasowy układ gruntów ciągnących się od urodzajniejszego dna rzeki Białej w Kąclowej po mniej żyzne wzwyż, aż po nieużytki w partiach grzbietowych, przeważnie pastwiska czy porosłe lasami (jodła, świerk, dąb, brzoza) miały zapewnić sprawiedliwy podział gruntów między osadników. Z czasem role były dzielone na węższe pasy między dorastające dzieci, a potem dzielone w poprzek i domy wsi zostały rozrzucone. W poszczególnych rolach powstawały osiedla i otrzymywały nazwy dzierżawcze, urobione od nazwisk dawnych właścicieli z dodatkiem - owa, na Sądecczyźnie częściej zdrobniałym -ówka. I tak w Kąclowej po dziś dzień znajdują się role: Barbarzakówka, (do Barbarzaka), Cierniakówka, Czerwonkówka (przezwisko Czerwonka), Durlakówka, Gawłówka, Gurbówka, Gryblówka, Karolówka, Kmakówka, Kuligówka, Matułówka, Michałowskówka (Michałowskie), Motykówka, Nalepówka, Radziakówka, Romankówka, Romańczykówka, Skrabówka, Szyszkówka, Święsówka. Występują też nazwy rodzinne osiedla np. do Wawrzka, do Święsa, do Kaspra, Mały Kasprowy i nazwy terenowe: Doliny, Pod Lasem, Pod Garbem, Na Łęgu, Za Górą, Zagórze, Podchełmie, Podjaworze, Leśniówka. Również nazwy potoków, dopływów Białej w Kąclowej wywodzą się od nazwisk właścicieli roli: Cierniakowski Potok, Gryblowski Potok, Gurbowski Potok, Motykowski Potok, Święsowski Potok, ale Wilczy Potok. Ruch osadniczy na ziemi sądeckiej i grybowskiej odbywał się zwłaszcza od XII do XV wieku. Szczególne zasługi - jak wiemy - ma król Kazimierz Wielki. Już w XII wieku powstały we wschodniej Sądecczyźnie parafie w Mogilnie i Siedlcach, a w pierwszej połowie XIV w. w Krużlowej, Lipnicy Wielkiej i Kamionce Wielkiej. W dolinie Białej istniały także parafie w Siedliskach, Bobowej i Wilczyskach. W tym czasie, tj. dnia 15 maja 1340 r. król Kazimierz Wielki wystawił dokument lokacyjny, w którym zezwolił mieszczaninowi sądeckiemu Hankowi, synowi Jana Bogacza, zasłużonemu wcześniej w działalności gospodarczej dla Sącza założyć miasto na prawie niemieckim na terenie wsi wcześniej już przez króla lokowanych nad rzeką Białą na obszarze 150 łanów frankońskich. Były to wsie: Biała Niżna, Biała Wyżna i Siołkowa. Wieś Kąclowa należała od początków razem z Grybowem i okolicą do królów polskich. Dotychczas nie udało się ustalić jednoznacznie daty lokalizacji. "Rocznik Biblioteki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie" R. VII/VIII (1961/1962), zalicza do wsi powstałych jeszcze w 1 połowie XIV w. także Gródek, Binczarową, Kąclową i Wolę Wawrzkowską, chociaż pierwsze wzmianki o nich pochodzą z okresu późniejszego. Zgodnie z aktem lokacyjnym osadnicy zostali zwolnieni na 15 lat od ciężarów na rzecz państwa, zasadźca Hanko został wójtem dziedzicznym. Jako uposażenie miał cztery łany, dochody z łaźni miejskiej, z jatek rzeźniczych, piekarskich, szewskich, z młyna. Miał obowiązek wyruszać na każdą wyprawę wojenną w obronie królestwa z trzema dobrze uzbrojonymi pachołkami. Mieszczanie Grybowa mieli obowiązek płacić po 10 skojców z łanu na św. Marcina. Dobra królewskie, czyli królewszczyzny łączono w większe kompleksy, tzw. tenuty, a później w niegrodowe starostwa. Kąclowa należała do tenuty grybowskiej, a w późniejszym czasie do starostwa grybowskiego. Do tenuty grybowskiej wchodziły wsie: Biała Niżna, Biała Wyżna, Siołkowa, Gródek, Kąclowa, Binczarowa, Bogusza oraz folwarki dworskie: Niżnobialski, Siołkowski i Wróblowski. Pierwszymi tenutariuszami byli kolejno Bobowscy, Jeżowscy oraz Buczyńscy. Z późniejszych danych wynika, że z pierwotnego obszaru 150 łanów przeznaczonych na kolonizację Grybowa i okolic, dla osadników Kąclowej przeznaczono 3 łany, a dla Gródka 7. Metryka wsi Kąclowa sięga zapewne gdzieś połowy XIV w. Po raz pierwszy nazwa wsi Kąclowa występuje w źródłach w roku 1428. Dokument podaje, że tenutariusz Zygmunt z Bobowej wydzierżawił w 1428 r. na cztery lata miasto Grybów wraz z przynależną do niego tenutą - wsie Siołkowa, Biała Niżna, Biała Wyżna, Gródek i Kąclowa Janowi Franczuchowi z Naszacowic. Po śmierci Zygmunta Bobowskiego królewszczyzna grybowska weszła w skład uposażenia królowej Zofii, a tenutariuszem został Jan Giedka z Bobowej. Po śmierci Giedki wdowa po nim Małgorzata tenutę grybowską z wsiami Siołkowa, Biała Niżna, Biała Wyżna oraz Kąclowa odstąpiła Mikołajowi z Bobowej w 1464 r. Trzeba tu wyjaśnić, że sołtys zgodnie z prawem magdeburskim zajmujący się werbowaniem i organizowaniem wsi otrzymuje obszar równy dwom przydziałom kmiecym, prawo do sądzenia poddanych, prawo do polowania, zezwolenie np. na budowanie karczmy, młyna, osadzania rzemieślników. Sam odpowiada przed starostą, czyli tenutariuszem grybowskim. Mieszkańcy wsi byli zobowiązani do odrabiania 9 dni pańszczyzny w roku, w tym 6 dni na folwarku królewskim, a 3 dni dla sołtysa. Sołtys był obowiązany do służby wojskowej raz w roku sam lub w zastępstwie przez sługę. Trudną sprawą jest wyjaśnienie etymologii nazwy wsi Kąclowa. Profesor Eugeniusz Pawłowski, autor dzieła o nazwach miejscowych w Sądeczyźnie i wybitny znawca zagadnienia, pisze, że nazwa ta pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego nazwiska Kunzl lub Kunz. Od zasadźcy imieniem Kunzl powstała spolszczona nazwa Kąclowa. "Kąclowa - wś (łańcuchówka) - Hist.: Cvnczlyowa 1504 MatrRPSum III 68 nr 1115; Kunczowa 1581 P. 133; Kanczlowa 1629 Ingl. 208; Konczlowa 1650 CastrSand rel.125 s. 487; ... Kanclowa 1712 Varia 48 s. 275; Konzlowa 1794 Index S.; Konclowa 1886 Bigo 87. - N. Dzierż., prawdopodobnie od niem. im. Kunz, Kunzl, co dość wyraźnie widać w najstarszych zapisach". Może jeszcze dalsze badania dokumentów rzucą jakieś światło na to zagadnienie. Autor artykułu o pieczęciach wsi małopolskich drukowanym w "Małopolskich Studiach Historycznych" podaje, że najstarsza pieczęć Kąclowej miała jako godło Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Świadczy to o miłości Kąclowian do Matki Bożej. Od najdawniejszych czasów królewska wieś Kąclowa znajdowała się w zasięgu oddziaływania gospodarczego i kulturalnego miasta Grybowa. Nie znamy daty pierwotnej lokacji Kąclowej. Ale musiało to nastąpić po założeniu obydwu Białych i Siołkowej. Dwie nowo lokowane wsie miały bowiem odrębne sołectwa - Kąclowa i Gródek. Sołectwo w Kąclowej nadał król w 1497 r. Hieronimowi Jeżowskiemu, współposiadaczowi wójtostwa grybowskiego. Następne znane nam źródło historyczne wzmiankujące Kąclową to zezwolenie wydane przez Aleksandra Jagiellończyka w r. 1504 dwom braciom - Mikołajowi i Hieronimowi Jeżowskim na wykupienie z rąk dotychczasowych tenutariuszy Jakuba i Mikołaja z Bobowej królewszczyzny grybowskiej z wsiami: Białą Niżną i Wyżną, Grodkiem, Siołkową, Kąclową, Binczarową i Wolicą Wawrzkowską. W ten sposób na razie dokonało się zespolenie tenuty z wójtostwem. W 1518 r. miasto Grybów z wsiami Białą Niżną i Wyżną, Siołkową, Gródkiem, Binczarową i Kąclową, czyli tenuta grybowska oraz wójtostwo przeszły za zezwoleniem królewskim z rąk Mikołaja Jeżowskiego w posiadanie jego bratanka Hieronima z zastrzeżeniem dożywocia dotychczasowym posiadaczom. Lecz już w 1526 r. przeszła tenuta grybowska w ręce Jana Buczyńskiego z Olszyn w zamian za sumy pożyczone Jeżowskim. Trzecia faza kolonizacji - to kolonizacja wołoska, ruska posuwająca się grzbietami karpackimi i dolinami od wschodu ku zachodowi aż po Śląsk i Morawy. Ludność ta wędrowała od Bałkanów i Węgier na przełomie XIV i XV wieku. Największe jej nasilenie przypada na wiek XVI i trwa do XVII w. Wołosi to lud pasterski zajmujący się głównie wypasem owiec i kóz. Posiadali liczne stada, by zapewnić sobie byt. W poszukiwaniu nowych terenów na wypas posuwali się górami Beskidów. Zajmowali najczęściej tereny nie zamieszkałe i osadzali nowe wsie na nowym prawie tzw. wołoskim, które uwzględniało ich sposób gospodarowania i bytowania. Zdarzało się także, że zajmowali osady, wioski już wcześniej zamieszkałe, ale słabo zaludnione. Przez ludność wołoską trzeba rozumieć i górali ruskich, zwanych Rusinami lub Rusnakami, zajmującymi się przeważnie hodowlą. Pierwotnie tereny te były zamieszkałe przez ludność polską, posiadającą własne parafie rzymsko-katolickie. Później na skutek procesów osadniczych przejęte zostały przez ludność obrządku greckiego. Niewiele wiemy z nielicznych źródeł o mieszkańcach Gybowa i regionu żyjących w tym czasie. Trzeba przyjąć, że liczba ludności Grybowa w XV i XVI wieku nie przekraczała 300 osób. Rolnictwo i hodowla stanowiły główne podstawy utrzymania. Rozwijało się też rzemiosło i handel. Handlowano z Bardiowem i Kieżmarkiem (Węgry) głównie zbożem, końmi, suknem, kupowano węgierskie wino. Przy okazji sporów o długi poznajemy imiona kolejnych mieszczan, kupców grybowskich - Adama, Marka, Marcina, Jana i Stefana z Kąclowej.

3.Pod zaborem Austriackim

 

Po pierwszym rozbiorze Polski w roku 1772 Austria z zagarniętych ziem polskich na południu kraju utworzyła nową prowincję tzw. Galicji i Lodomerii. Zgodnie z planem cesarza Józefa II unowocześnienia monarchii Galicja została podzielona na 18 cyrkułów, podległych bezpośrednio władzom gubernialnym we Lwowie. Jednym z cyrkułów był cyrkuł nowosądecki, do którego należał Grybów i Ziemia Grybowska. Galicja, w tym Grybów, popadły na pół wieku w okres marazmu gospodarczego. Stawały się zacofanym zapleczem surowców i rekruta oraz miejscem zbytu towarów produkowanych w innych częściach monarchii Habsburgów. Polityka władz austriackich w Galicji nastawiona była na osiągnięcie maksymalnych zysków. Już 1772 r. władze zaborcze przejęły dobra królewskie, w których istniały warzelnie soli, związane z województwem i kasztelaniami. Wkrótce nastąpiła masowa wyprzedaż królewszczyzn w prywatne ręce. Od 1822 r. starostwo grybowskie zostało rozsprzedane, a największa jego część z Grybowem, Kąclową, Binczarową, Boguszą oraz folwarkiem w Siołkowej, Białej Niżnej i Wróblowicach nabył Józef Hosch na licytacji w maju 1828 r. za sumę 32 tysiące zł reńskich. Rozwojowi handlu nie sprzyjał fatalny stan dróg. Dopiero budowa drogi karpackiej łączącej Galicję wschodnią i zachodnią z Czechami i Wiedniem poprawiła sytuację w dziedzinie handlu. Zwiększenie podatków, zły stan sanitarny miasta i wsi, słabe zbiory powodowane słabymi glebami, niskim poziomem kultury rolnej, jak brak nawożenia, używanie prymitywnych narzędzi drewnianych, kapryśny klimat, susza lub powodzie, ostre zimy oraz system pańszczyźniany, powodowały ubożenie ludności i niedojadanie na przednówkach, lub klęski głodu np. w latach 1786-1787. Ludność Grybowa i wsi regionu żyła przeważnie z rolnictwa. Podstawą rolnictwa był siew owsa, wynosił 50-80% areału upraw, przed upowszechnieniem uprawy ziemniaków. Duże zagęszczenie ludności, w XVIII w. - 548 mieszkańców na km?. W roku 1780 Grybów liczył 171 domów i 1082 mieszkańców, Nowy Sącz - 2 351, Gorlice - 2 041 mieszkańców. Pod koniec XVIII w. rozprzestrzeniły się w Galicji nowe uprawy - koniczyny i ziemniaka. Szczególnie szybko upowszechniła się uprawa ziemniaków jako rośliny jadalnej, ale też używanej do wyrobu i sprzedaży wódki. Hodowla opierała się głównie na stadach owiec i bydła. Wobec przyrostu ludności i rozdrabniania gospodarstw mieszkańcy wsi w dolinie Białej sięgali do zajęć pozarolniczych. Grybów z okolicą był jednym z ośrodków tkackich. Uprawiano len i konopie, gospodynie obrabiały go i przędły, przędze zanoszono do tzw. knopa, a ten robił płótno lniane, używane do wyrobu bielizny lnianej, ubrań, bluz i spodni. Wsie z doliny rzeki Białej, w tym Kąclowa słynęły z wyrobów wikliniarskich i powrozów. Stolarze wykonywali z drewna skrzynie, szafy, proste meble, przedmioty codziennego użytku, sprzęty. Wyprawiano także skóry i wyrabiano pasy i części uprzęży. Pracowano w lasach pańskich i przy zwózce drzewa końmi z gór do tartaku. W pierwszej połowie XIX wieku Galicję dotknął kryzys ekonomiczny. Mimo masowego poboru rekruta Grybowszczyzna notowała stały wzrost liczby ludności. Ale nie uniknęła klęsk elementarnych: wielka powódź w r. 1813, załamał się popyt na zboże, którego ceny spadły 5-cioktornie z powodu wysokich ceł, odcinających nas od eksportu na Węgry i na północ. Folwarki przestawiały produkcję na uprawę ziemniaków i przemysł gorzelniany. W 1836 r. istniało w Galicji 4 981 małych gorzelni. Co oznacza, że w 80% wsi była gorzelnia i produkowano wódkę. Postępowała plaga pijaństwa. Walkę o trzeźwość prowadził Kościół popierany przez Biskupa Tarnowskiego Józefa Wojtarowicza. W obwodzie sądeckim w niektórych parafiach blisko polowa wiernych wpisała się do księgi trzeźwości. Wielu parafian Grybowa i okolicznych wsi, w tym Kąclowej wpisało się do księgi Towarzystwa Wstrzemięźliwości, założonej przez ks. proboszcza Jana Czyrniańskiego. Od 1831 r. spadały różne nieszczęścia na miasta i okoliczne wsie: groźne choroby zakaźne, jak cholera i wysoka śmiertelność, ulewne deszcze i nieurodzaj w roku 1840, 1841 i 1845 oraz zaraza ziemniaczana. Ludność żywiła się lebiodą i gorczycą. Utrapieniem chłopów była wysoka pańszczyzna i zależność od pana, który był właścicielem ziemi. Na wsi wzrastały nastroje antyszlacheckie. Tragedią stało się to, że ziemianie rozpoczęli przygotowania do wybuchu powstania narodowego, by wywalczyć wolność. Jednym z przywódców był Aleksander Rola Lubieniecki z Osikowa koło Grybowa, który miał stanąć na czele sił powstańczych wschodniej Sądecczyzny. Urzędnicy austriaccy rozpowszechniali oszczercze wieści, ze szlachta ma wystąpić przeciw chłopom wiernym cesarzowi. A cesarz przygotowuje projekt zniesienia pańszczyzny. Planowane na luty 1846 r. powstanie narodowe nie powiodło się. Zadecydowała o tym wroga postawa podburzonych przez urzędników austriackich chłopów. 19 lutego pierwsi powstańcy z okolic Rożnowa zostali przez grupy chłopów schwytani i odstawieni do Nowego Sącza. Rozpoczęły się najścia na dwory przez grupy podburzonych chłopów. W następnych dniach bandy chłopów uzbrojonych w cepy, widły, pałki, kosy, łupiły dwory, spichrze, karczmy, bijąc i mordując właścicieli, arendarzy i ekonomów. Rabacja szerzyła się w okolicach Pilzna (przywódca Jakub Szela ze Smarżowej), Tarnowa, od Tuchowa w górę Białej do Ciężkowic, Bobowej po Grybów. Baron Ferdynand Hosch wraz z żoną i dziećmi uciekł do Bardiowa na Węgry, ale mieszczanie Grybowscy uniemożliwili zbuntowanym chłopom splądrowanie miasta i dworu Hoscha. Wsparli ich chłopi z Kąclowej i Białej Wyżnej. Wójt Kąclowej Święs poprowadził chłopów z Kąclowej na wyprawę pacyfikacyjną przeciw buntownikom w Wojnarowej. Baron Hosch podkreślał, że rabacja została przywleczona przez chłopów z zewnątrz, a większość z 4 tysięcy jego poddanych nie przyłączyła się do buntu, a wręcz go zwalczała. Z wdzięczności w testamencie zapisał, by własność jego w Kąclowej, tzw. Leśniówka i lasy w masywie Chełmu zostały sprzedane tylko chłopom z Kąclowej. Straty jednak były duże. Bandy chłopów zrabowały należące do Hoschów spichlerze i stajnie w Białej, Polnej, Siołkowej, Wojnarowej. Właściciele Białej Niżnej i Gródka Amalia i Cyryl Zielińscy uciekli na Węgry. Z największą siłą rabacja toczyła się na północ od Grybowa. Chłopi rozgromili dwory we wsiach: Osikowie, Królowej, Stróżach, Wilczyskach, Szalowej, Korzennej, Posadowej. Nie przeniosła się na tereny na południe od Grybowa, bo tam dwory i folwarki występowały rzadko, a tym samym pańszczyzna nie była tak dokuczliwa. Ogółem na Sądecczyźnie splądrowano ok. 100 dworów szlacheckich, zamordowano okrutnie 21 osób, wielu pobitych pognano do urzędów austriackich. Terror szerzył się jeszcze w marcu 1846 r. W kwietniu władze austriackie zastraszone siłą wystąpień użyły wojska do pacyfikacji opornych wsi. Kościół katolicki podjął szeroką akcję duszpasterską, mającą na celu uspokojenie wsi, oczyszczenie sumień i pojednanie. Biskup Tarnowski Józef Wojtarowicz wydał list pasterski, zarządził misje w parafiach i sam osobiście angażował się w akcje misyjne. Władze austriackie usunęły go za tę działalność duszpasterską z biskupstwa w Tarnowie. Biskup zamieszkał w Krakowie, tam pracował, zmarł i został pochowany w grobowcu rodzinnym. Dopiero w naszych czasach biskup Jerzy Ablewicz dokonał ekshumacji i pogrzebu w podziemiach katedry tarnowskiej biskupa Wojtarowicza, wielkiego biskupa i Polaka,. Bezpośrednim skutkiem rabacji w 1846 r. było pogłębienie klęski głodu. Dwory i zapasy były rozkradzione i zniszczone, a wiele dworów wcześniej wspomagało głodne rodziny chłopskie. Zaraza ziemniaczana zniszczyła uprawę ziemniaków. Wycieńczeni ludzie padali ofiarą chorób tyfusu i dżumy. W 1847 r. w parafii grybowskiej zmarło na tyfus ponad 1000 osób, a w diecezji tarnowskiej 157 500 osób. Całe następne 10-ciolecie było też tragiczne: nastąpiły ostre mrozy, deszczowe i zimne lata; długotrwałe susze niszczyły zbiory, pomory bydła, plagi much i gąsienic, nawroty chorób - cholery. Dopiero w 1856 r. zboże obrodziło. Mimo trudności, w okresie wiosny ludów w 1848 r. ludność Sądecczyzny zaangażowała się w działalność patriotyczno-narodową. Jak w innych miastach powstał w Grybowie Oddział Gwardii Narodowej. Rozwiązano kwestię pańszczyzny. Ustawa z 1857 r. przewidywała odszkodowanie dla dworów. Mimo to ustawa przyniosła stopniowe ożywienie gospodarcze dla Galicji. Z kolei Galicja została podzielona na powiaty. Powstał mały powiat Grybów, obejmujący 237 km? powierzchni, 15 452 osoby, czyli ok. 65 osób na km?. Kąclowa należała do powiatu grybowskiego. Podczas powstania styczniowego w zaborze rosyjskim w 1863 r., organizacje spiskowe w Galicji zajęły się werbunkiem ochotników do powstania, uzbrojeniem i przerzutem powstańców. Jedno z biur przerzutowych było w Grybowie. Ale patriotyczna postawa mieszczan grybowskich spotkała się z szyderstwami ze strony urlopowanych żołnierzy i chłopów. Dnia 12 kwietnia nastąpił atak bandy chłopów na kasę miejską. Interwencja żandarmów nie dopuściła do grabieży. Świadczy to o niskiej świadomości chłopów grybowskich. A prawdopodobnie ta akcja antypolska była prowokacją urzędników austriackich. W ramach przyznawania autonomii utworzono Sejm Krajowy we Lwowie i rady powiatowe oraz gminne. Powiat Grybowski w 1867 r. powiększono przez przyłączenie powiatu krynickiego i ciężkowickiego. Liczył teraz 5 438 km? powierzchni, z 33 080 mieszkańcami, czyli 60,08 mieszkańca na 1 km?. W drugiej połowie XIX wieku uwidacznia się stały przyrost liczby ludności powiatu: w 1869 r. - 40 914 osób, 1890 r. - 48 520 osób, 1900 r.- 50 918, i w 1910 r.- 53 200 osób, czyli 91 mieszkańców na km? w r. 1910. Na ożywienie gospodarcze wpłynęła budowa linii kolejowej łączącej Tarnów z Muszyną i Krynicą oraz eksploatacja złóż roponośnych ziemi gorlickiej. W drugiej połowie XIX wieku narastało zjawisko masowych wyjazdów na emigrację do Kanady, Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Argentyny itp. W latach 1880 do 1910 wyjechało z powiatu grybowskiego 10 831 osób. Z Kąclowej wyjechały osoby z niektórych, zwłaszcza licznych rodzin, do Stanów Zjednoczonych. W 1910 r. w powiecie grybowskim było 41 100 osób wyznania rzymskokatolickiego, 9 200 grekokatolików i 2 900 Żydów. W Kąclowej mieszkały 2 rodziny żydowskie: Zornów i Knoblochów, właścicieli tartaku. W początkach XX wieku ludność żyła zasadniczo z rolnictwa. Uprawiano najwięcej owsa (35% areału), żyto (27,5%), pszenicę (20%), jęczmień (17,5%). Zaczęto uprawiać pastewne i okopowe, znaczną rolę odgrywał len, groch i bób. Z początkiem XX wieku zaczęto używać pługa żelaznego. W roku 1900 w powiecie grybowskim hodowano: 2 422 konie, 1 065 owiec, 6 607 świń i 27 000 sztuk bydła (pięciokrotny wzrost hodowli bydła i 2,5 krotny trzody chlewnej w przeciągu dwudziestu lat.) Z początkiem XX wieku pracowały w powiecie niewielkie zakłady rodzinne - 673 różnego typu, zatrudniające 1312 osób. Najwięcej było zakładów gospodarczo-szynkarskich - 135, wyrobu odzieży - 79 i tkactwa - 76. W powiecie pracowały 23 młyny zatrudniające 40 osób, 15 tartaków o 74 pracownikach. Drewno służyło stolarzom, bednarzom, kołodziejom. W Kąclowej pracował tartak, młyny wiatrowe, kołodzieje, bednarze, stolarze i cieśle. Produkowano wyroby garbarskie, kuśnierskie, krawieckie. Większość ludności produkowała dla siebie chodaki, tzw. "kurpiele" z wyprawianej skóry. Na ziemi grybowskiej istniała silna tradycja walki chłopów o swe prawa. W 1893 r. na zjeździe chłopów w Nowym Sączu powstał Związek Stronnictwa Chłopskiego - pierwsza partia ludowa w Galicji, o umiarkowanym programie, bliska Kościołowi. Na czele stanęli bracia - Stanisław i Jan Potoczkowie ze wsi Rdziostów. Wpływami swymi ZSCH objęło wkrótce Grybów i powiat grybowski. W 1913 r. działał w powiecie grybowskim oddział Strzelca, budził świadomość narodową i patriotyczną. Dwóch legionistów z Kąclowej zginęło na froncie. Młodzież grybowska przeszkolona w Strzelcu, jeśli udało się jej uniknąć służby austriackiej, wstępowała do Legionów. Po 16 sierpnia 1914 r. utworzono w Grybowie Powiatowy Komitet Narodowy. Pieniądze z ofiarności mieszkańców służyły umundurowaniu Legionistów, a potem pomocy rannym i zwolnionym ze służby inwalidom. W sierpniu 1914 r. rozpoczęła się I wojna światowa. Przeprowadzono ogólną mobilizację mężczyzn do wojska i dużej liczby furmanek. We wsi zostało mało chłopów i koni. 17 listopada wojsko austriackie wycofało się na zachód. Grybów i wsie okoliczne zajęli Rosjanie, żądając dostaw żywności. Rabunki te trwały przez całą okupację rosyjską. Po bitwie legionistów pod wodzą Piłsudskiego w Marcinkowcach i wielkiej bitwie pod Limanową zatrzymano pochód Rosjan, którzy cofnęli się w rejon Grybowa. Tu trwała walka pozycyjna. Front na południe od Grybowa był słaby, w większości opanowany przez Rosjan. Dnia 10 i 11 grudnia 1914 r. toczyła się zacięta walka. Pod koniec grudnia i w pierwszych dniach stycznia ruszyła ofensywa austriacka. W Kąclowej, Binczarowej i Florynce doszło do krwawych bitew. Upamiętnieniem bitwy są cmentarze wojenne w Grybowie, Binczarowej, Florynce i Wawrzce oraz ślady okopów w lasach Kawior i Modynianki. Sytuacja na froncie pozostała bez zmian aż do maja 1915 r. Dnia 1 maja 1915 r. wojska austriacko-niemieckie uderzyły pod Gorlicami i Łużną i po krwawych walkach zmusiły Rosjan do cofnięcia się na wschód, zajęły zniszczone Gorlice i doszły aż po Lwów. Wojna trwała aż do 1918 r. Mężczyzn z Kąclowej powołano do wojska austriackiego. Walczyli na froncie wschodnim z Rosjanami, na froncie południowym z Włochami i w Rumunii. W Kąclowej zapanował spokój, ale zaczęły występować choroby - tyfus brzuszny, czerwonka, czarna ospa i cholera. W gospodarstwach pracowały kobiety, starzy i dzieci. W pierwszej połowie listopada 1918 r. po 4 latach krwawych walk nastąpiło zawieszenie broni, rozpadły się Austro-Węgry. Żołnierze Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) rozbrajali żołnierzy austriackich i niemieckich. Podczas rozbrajania żołnierzy 10 pułku piechoty w Nowym Sączu, część żołnierzy Ukraińców wymknęła się z koszar z myślą przedostania się na tereny wschodnie. W pościg za nimi ruszył sądecki oddział policji i milicji pociągiem. W Grybowie zastąpili Ukraińcom drogę, rozbroili i odebrali wojskowe oporządzenie, wyniesione z sądeckich koszar. 10 listopada 1918 r. Józef Piłsudski zwolniony z więzienia w Magdeburgu wrócił do Warszawy. Przejął władzę wojskową i cywilną. Powiadomił pismem rządy narodów, że powstała wolna, demokratyczna Polska. I organizował szybko wojsko polskie, bo trzeba było walczyć o granice z Czechami, Ukraińcami, Niemcami i armią czerwoną. Niektórzy mężczyźni wrócili dopiero z frontu włoskiego czy wschodniego, a już musieli ruszać na nowy front. Walki trwały w 1919 i 1920 r. W 1920 r. armia bolszewicka dotarła aż pod Warszawę. Piłsudski utworzył Rząd Ocalenia Narodowego z premierem Wincentym Witosem. Zorganizował armię uderzeniową i uderzył w bok armii czerwonej, odrzucił ją spod Warszawy. Po raz drugi pobił bolszewików koło Grodna. I zwyciężył. Zwycięstwo nazwano "Cud nad Wisłą". Ci, którzy przeżyli, wrócili do domów w 1921 r. Z Kąclowej zginęło 33 mężczyzn. W kościołach organizowano nabożeństwa dziękczynne za odzyskaną wolność Polski.

 

 

4.W okresie Dwudziestolecia Międzywojennego i w latach Okupacji Hitlerowskiej

 

 

W okresie dwudziestolecia międzywojennego, czyli II Rzeczpospolitej Kąclowa należała do powiatu grybowskiego. Władze powiatu do 1921 r. działały na podstawie przepisów austriackich w niewielkim stopniu zmienionych, dostosowanych do potrzeb. Powiat grybowski przetrwał do 1932 r. i został włączony do powiatu Nowy Sącz z wyjątkiem Gródka, który włączono do gminy Ropa, powiatu Gorlice. W latach międzywojennych Kąclowa wybudowała kościół drewniany tzw. kresowy i plebanię. Utworzono parafię. W Kąclowej rozpoczęto pracę duszpasterską, rozwijało się życie religijno - moralne. Przy kościele działała Sodalicja Mariańska, Bractwo Dobrej Śmierci, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Młodzieży Żeńskiej, które wywierało wpływ na wychowanie młodzieży w duchu katolickim. Stowarzyszenia prowadziły też działalność kulturalno oświatową, szerzyły czytelnictwo prasy religijnej ("Nasza sprawa", "Chorągiew Maryi", "Posłaniec Serca Jezusowego"). Urządzano jasełka. Stowarzyszenia pomagały w budowie kościoła przez zbieranie funduszy. Szkoła prowadzona przez kierownika Jana Schabowskiego prowadziła szeroką działalność oświatowo kulturalną. Uczyła miłości Ojczyzny przez miłość do własnego domu rodzinnego, do własnej wsi, do wiary ojców i do Polski. Kierownik organizował wycieczki, reżyserował przedstawienia teatralne, prowadził bibliotekę i pożyczał książki młodzieży pozaszkolnej. Założył Kasę Stefczyka. Kasa przyjmowała składki na oprocentowanie oraz użyczała pożyczek na potrzeby rolnicze. Przełożonym był kierownik Jan Schabowski. W okresie międzywojennym kilka osób z Kąclowej kontynuowało naukę w Gimnazjum i Liceum: Józef Święs, Jan Święs, Stanisława Święs, Zygmunt Knobloch, Janina Zorn, Józef Gucwa, Stanisław Leszczyc-Przywara, Józef Motyka, Schabowski Roman, Maria, Antoni, Barbara, Maria Święs. Studia wyższe ukończyli: dr Józef Motyka, profesor Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, wybitny botanik, autor licznych prac naukowych ur. 23.03.1920 w Kąclowej, absolwent z 1920, dr filozofii. Seminarium Duchowne w Tarnowie ukończył Roman Schabowski i otrzymał święcenia kapłańskie oraz ojciec Franciszek Przywara, dominikanin, prof. mgr Stanisław Leszczyc-Przywara, Jan Święs, Józef Święs, Maria Święs, Maria Schabowska. W latach dwudziestolecia działało w Kąclowej Polskie Stronnictwo Ludowe "Piast", prezesem był Pękala. Podstawą utrzymania ludzi było gospodarstwo rolno-hodowlane. Prace rolne wykonywano ręcznie, ale zaczęto używać pierwszych maszyn, jak kieraty, młockarnie, sieczkarnie o napędzie ręcznym. Zaczęto też stosować nawozy sztuczne, czytano pisma rolnicze dotyczące rolnictwa, hodowli, sadownictwa czy pszczelarstwa. Większość gospodarstw była średniej wielkości od 5 - 10 ha. Wieś była przeludniona. Każdy kawałek ziemi uprawiany. Nie było odłogów. Gospodarstwa zmniejszały się przez podział między dzieci. A z małych gospodarstw trudno było wyżywić rodzinę. Toteż mieszkańcy szukali dodatkowych prac i zarobków. Stałą pracę mieli mistrzowie regulacji rzeki Białej: Michał Przywara i Henryk Sekuła, zatrudniali grupy ludzi w zależności od potrzeb. Grupa robotników pracowała stale w tartaku. Byli to bezrolni, mieszkali w barakach tartaku i pracowali na miejscu. Tartak był własnością Żyda Zorna. Posiadał maszynę parową. Znanymi rzemieślnikami byli w Kąclowej: Adam i Jan Gucwa. Wykonywali cebrzyki, beczki, dzieże, putnie, skopce, stoły, niecki, szafy i różne narzędzia drewniane. Kowalami byli: Gruca Józef u Skraby, Stanisław Koszyk za kościołem, Gruca Stanisław u Grybla. Knopy, czyli rzemieślnicy wytwarzający płótno z lnu lub wełny to: Marcin Gruca u Grybla, Paweł Gruca u Grzesia, Zawiłowicz "Mątewka", Grybel Ludwik zastrzelony w 1939 r. przez Niemców. Kołodzieje wykonujący wozy i koła: Romańczyk Paweł, Kmak Jan "Pacyk", Gruca Franciszek "Kołodziej" z Tomaszkówki, Gruca Bolesław. Wiatraki były czynne: u Adama Gucwy, u Nalepy, u Kuliga, na Gurbówce, u Franciszka Kmaka - "Mesek" na Podchełmiu. Jakub Matuła "Olejarz" wyrabiał olej lniany. Była też grupa furmanów, którzy trudnili się zwózką drzewa z gór końmi. Podczas remontu szosy zarabiali mężczyźni tłuczeniem kamieni młotem na utwardzenie nawierzchni gościńca, gdyż nie było jeszcze maszyn do mielenia kamienia. Była to ciężka praca. Mężczyzna siedział na kamieniach, walił młotem poszczególne kamienie, rozbijał je, układał stłuczony kamień w pryzmę o wyznaczonych wymiarach. Dróżnik odbierał ilość stłuczonego kamienia i robotnik otrzymywał wypłatę. Dorabiano też zbieraniem i sprzedażą malin, grzybów, orzechów, jagód prowadzeniem pasieki i sprzedażą miodu. Każde gospodarstwo prowadziło jakąś hodowlę bydła, trzody chlewnej, owiec, kur. Sprzedawano mleko, jajka. Wsparciem były też prywatne lasy. W lipcu i sierpniu 1939 r. coraz bardziej wzmacniały się nastroje wojenne. Trwała mobilizacja. Przygotowywano ludność do obrony przeciwlotniczej. W Piątkowej dokonano poboru wyznaczonych koni i wozów na potrzeby wojska. Działali dywersanci niemieccy V kolumny hitlerowskiej. W nocy z 27 na 28 sierpnia uszkodzili wybuchem tor kolejowy na mostku nad rzeką Kamienicą nieopodal przystanku Jamnica. Następnej nocy wysadzili część dworca kolejowego w Tarnowie. Śmierć lub okaleczenie poniosło ok. 50 podróżnych zgromadzonych w poczekalni. Samoloty niemieckie ciągle naruszały polską przestrzeń powietrzną. Wojskowy komendant dworca kolejowego w Grybowie plut. pchor. Józef Pietrusza odpowiedzialny za ochronę linii kolejowej Stróże - Ptaszkowa specjalnie zabezpieczył wiadukt kolejowy nad rzeką Białą i to go uchroniło w nocy przed wysadzeniem w powietrze. Grybów znalazł się w strefie działań bojowych II Brygady Górskiej, dowodzonej przez płk. Aleksandra Stawarza. II Brygada Górska obejmowała I Pułk Strzelców Podhalańskich, (I PSP), Batalion Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) ps. "Żytyń", Batalion Obrony Narodowej "Limanowa", "Nowy Sącz", "Gorlice", placówki Straży Granicznej - Krościenko, Rytro, Piwniczna, Uście Ruskie. Odcinek granicy do obrony przez II Brygadę Górską wynosił 80 km i podzielony był na 3 odcinki: zachodni - obejmował doliny Dunajca i Popradu, dowodzony przez mjr Włodzimierza Kraszkiewicza, środkowy zamykał kierunki z Bardejowa na Nowy Sącz i z Orłowa na Słowacji doliną Białej na Grybów - dow. płk. Alfred Krajewski i wschodni - zamykał kierunek Bardejów - Konieczna - Gorlice dow. kpt. Stanisław Czwiertnia. Grybów był miejscem postoju sztabu dowódcy I PSP płk. Alfreda Krajewskiego, dowódcy odcinka środkowego. Od 1 września wojska niemieckie i słowackie atakowały doliną Dunajca i Popradu. Pierwszy opór stawiły placówki Straży Granicznej i oddział wydzielony kpt. Romana Wróblewskiego i pododdziały baonu "Żytyń". W nocy z 4 na 5 września Niemcy w walkach dotarli do Nowego Sącza. Tego samego dnia z Bardejowa natarły jednostki I bawarskiej dywizji górskiej i słowackiej II dywizji piechoty. Trwały zacięte walki. Zabici i ranni byli po obu stronach. Batalion Obrony Narodowej "Nowy Sącz" okopał się w rejonie góry Chełm a Batalion 1 - I PSP na zachód od Klimkówki, w Szymbarku batalion 3 - I PSP. Od Tylicza i Krynicy atakowały oddziały I dywizji górskiej wsparte artylerią i bronią pancerną. 6. września Niemcy wdarli się w ciężkich walkach głęboko w ugrupowanie II Brygady Górskiej. Wieczorem zapadła decyzja o odwrocie w rejon Jasła. Osłonę odwrotu stanowił oddział "Wysowa" kpt. Świerczewskiego, który przez cały dzień 7 września powstrzymywał wroga i dopiero nocą wycofał się w kierunku Krosna. Niemcy zajęli Grybów 7 września po południu. Podczas walki w Kąclowej Niemcy podpalili zabudowę gospodarza Mikołaja Sekuły, a jego samego zranili w rękę i zabili Ludwika Główczyka, kiedy z domu przez potok biegł, by nakarmić bydło. Na okupowanych terenach władzę przejął Wehrmacht. Pod koniec września rozpoczęli wracać do domów żołnierze biorący udział w kampanii wrześniowej i ludność cywilna, która uszła przed wojskiem niemieckim w tzw. uciekinierce na wschodnie ziemie Rzeczpospolitej, dążąc do obrony niepodległości. Okupant posiadał przygotowany aparat administracyjny i podporządkowaną policję. Pojawiły się ogłoszenia o sądach wyjątkowych i wprowadzeniu prawa niemieckiego. Zażądano złożenia broni, amunicji, sprzętu wojskowego, broni myśliwskiej pod karą śmierci. Nakazano zaciemnienie okien, wprowadzono godzinę policyjną. Wprowadzono niemiecką walutę w relacji 50 fenigów za 1 złotego. Zarządzono obowiązkową rejestrację osób wojskowych, przymus prac rolnych. Zarekwirowano radioodbiorniki i zabroniono słuchać audycji zagranicznych. Nocą 25 października wprowadzono administrację cywilną, prowadzoną przez ministra Rzeszy S. A. Hansa Franka. Ogłoszono zaistnienie Generalnego Gubernatorstwa, które zostało podzielone na 4 dystrykty, a te na powiaty i gminy. Gubernatorami i starostami byli wyłącznie Niemcy. Burmistrzami, wójtami i sołtysami byli Polacy. Ich rola to wypełnianie poleceń niemieckich i różnych zarządzeń. We wsiach zostawiono większość sołtysów przedwojennych. Szczególnie niewdzięczna rola wójta i sołtysa polegała na pośredniczeniu między władzą niemiecką a ludnością polską. Kąclowa należała do gminy Grybów. Wieś obciążono obowiązkiem dostaw płodów rolnych, mięsa i mleka, tzw. kontyngentem. Kontyngent wymierzano w zależności od ilości ziemi uprawnej i jej jakości. Ale bywały tu nadużycia. Za dostawy obowiązkowe płacono symbolicznie wg cen urzędowych, premiując posłusznych bonami upoważniającymi do zakupu niewielkich ilości towarów reglamentowanych: mydła, towarów tekstylnych, skórzanych, żelaznych oraz papierosów i wódki. Szczególnie hojnie wynagradzano wódką. Wprowadzono znakowanie bydła i trzody chlewnej przy pomocy numerowanych kolczyków wbijanych w uszy. Wprowadzono ścisłą kontrolę dróg i kolei. Polacy zaniżali w gminach areały gospodarstw, fałszowano i zmieniano klasę sztuk bydła, bo bydło I klasy nie było brane na kontyngent. Chłopi ukrywali też bydło i trzodę chlewną nie rejestrowaną. Prowadzili nielegalnie ubój dla siebie i sprzedawali potajemnie do miast. Kamienie żaren ręcznych pieczętowano, by właściciele ich nie używali do mielenia zboża. Chłopi podrobionymi pieczątkami, po użyciu żaren pieczętowali je na nowo. Obowiązkowe dostawy, często nadmierne, były przyczyną głodu w rodzinach chłopskich. Na przednówku brakowało chleba. Matki jeździły nad Wisłę, by przywieźć trochę zboża. Po kampanii wrześniowej czynny był przy ul. Grunwaldzkiej w Grybowie przejściowy obóz dla jeńców polskich i więzienie dla skazanych na niewielkie wyroki. Policja granatowa liczyła 7 osób z komendantem - zdrajcą Bronisławem Kubalą. W Stróżach była niemiecka placówka Bahnschutz, która kontrolowała i nękała podróżnych. Grybów był pod strażą gestapo z Nowego Sącza. W Grybowie gestapo zjawiło się w lipcu 1944 r., wcześniej działało gestapo sądeckie z Johanem Hamanem na czele. Wtedy też zakwaterowało w mieście ok. 300 żołnierzy Wehrmachtu. W Kąclowej tartak A. Zorna został odebrany żydowskiemu właścicielowi i przekazany fabryce Delta, założonej przez niemiecki koncern Hobag. Produkował drewniane elementy dla wojska i SS. Zakład strzeżony był przez Werkschutz. Rozbudowano tartak na Równiach, a drzewo brano z dewastatorskiego wyrębu lasów. Jak w całym Generalnym Gubernatorstwie, tak też w Grybowie przeprowadzili hitlerowcy okrutną zagładę Żydów. Przed wybuchem II wojny było w Grybowie około 400 Żydów czynnych zawodowo: 140 osób zajmowało się handlem, a 50 osób uprawiało rzemiosło. Na terenie gminy Grybów mieszkało 172 żydów - w Kąclowej Białej Wyżnej, Cieniawie, Krużlowej, Ptaszkowej, Siołkowej i Starej Wsi. W początkach 1940 r. przesiedlono Żydów ze wsi do Grybowa. Do getta grybowskiego skierowano też Żydów z Wierchomli, Dąbrówki Niemieckiej i Tylicza. W czerwcu 1940 r. przywieziono około 50 Żydów z Łodzi oraz dużą ilość z miejscowości uzdrowiskowych Sądecczyzny. Razem zgromadzono ok. 1500 Żydów. Ostatecznie getto w Grybowie utworzono pod koniec 1941 r. Żydów stłoczono w domach i zabudowaniach gospodarczych, pozbawionych nawet prymitywnego urządzenia. Żydzi cierpieli głód, zimno, rosła śmiertelność. Zabijano poszczególnych Żydów za naruszanie drakońskich przepisów. 12 lipca 1942 r. gestapowcy nowosądeccy urządzili swoiste polowanie na Żydów. Podjechali do getta na Górkach i strzelali każdego spotkanego Żyda. Zginęło 12 Żydów. Niemcy deptali godność osobistą Żydów, obcinali im brody, bili, zmuszali do zamiatania rynku, czyszczenia ustępów, noszenia opasek z gwiazdą niebieską na białym polu. Często bili i zmuszali ich do prac przy drogach bez wynagrodzenia. Znęcali się fizycznie i moralne. Nakładano na nich jako kontrybucje obowiązek dostarczania dużych kwot w dolarach, biżuterii i kosztowności. Gdy Żydzi nie mieli już zapasów i nie mogli już zapłacić następnej kontrybucji 24 kwietnia 1942 r. rozstrzelano 11 członków Rady Żydowskiej, wśród nich Zalka Zorna z tartaku w Kąclowej. Rodziny Zornów i Knoblochów wyjechały na wschód w 1939 roku. Został tylko Zalek na straży tartaku. Ostatni akt tragedii Żydów grybowskich rozegrał się 20 sierpnia 1942 r. Gestapo zlikwidowało getto. Zdrowych poprowadzono piechotą do getta w Nowym Sączu. Starych, chorych, dzieci wywożono autami do Białej Niżnej. Tam wcześniej policja zmusiła grupę z Baudienstu do wykopania długiego, głębokiego dołu. W ciągu kilku godzin ssmani rozstrzelali tam 360 Żydów. Żydowscy policjanci podprowadzali kolejno ofiary nad brzeg dołu, a gestapowiec strzałem z automatu w tył głowy pozbawiał ich życia. Zwłoki zaś same wpadały do dołu. Na Grybowszczyźnie były fakty mordowania Polaków za ukrywanie Żydów. Niemcy znieśli wszystkie święta narodowe polskie. Wprowadzili od 15 roku życia "Kennkarty" - karty rozpoznawcze. Językiem urzędowym był niemiecki. Język polski tylko tolerowano, by się porozumieć z Polakami. Co pewien czas kogoś aresztowano albo odbywały się serie aresztowań i masowe egzekucje oraz wywózki do obozów koncentracyjnych. Zlikwidowano przedwojenną prasę polską. Wydawano po polsku gadzinówkę, tzw. "Goniec Krakowski". Naród polski nie poddawał się terrorowi okupanta. Od początku okupacji rozpoczął organizować działalność konspiracyjną, przygotowującą do walki o wolność Polski. W Grybowie i okolicy niemal równocześnie powstały pierwsze komórki organizacji wojskowych i politycznych po zakończeniu kampanii wrześniowej w 1939 r. We Francji powstał po koniec września 1939 r. nowy rząd, którego premierem a zarazem wodzem naczelnym został gen. Władysław Sikorski. Zaczęto organizować państwo podziemne pod okupacją hitlerowską. Rząd miał swego delegata w Polsce i zorganizowany stopniowo tajny parlament, tajny rząd, tajne sądy, tajne szkolnictwo i tajną Armię Krajową. W jesieni 1939 r. założono w Grybowie palcówkę Związku Walki Zbrojnej. (ZWZ). Działała w składzie Obwodu Nowy Sącz. Dnia 17 października 1939 r. w Białej Niżnej złożyli przysięgę konspiracyjną: Adam Pelczarski, Alojzy i Feliks Czaplińscy, Stefan Gruca i Szczepan Hotloś. Prawdopodobnie oni stanowili zalążek Placówki. W grudniu stanowisko komendanta objął Jan Zięba, ps. "Baca", zastępcą został Stanisław Osika, szefem sztabu Stanisław Łach, zastępcą szefa sztabu Adam Pelczarski i szefem łączności Stanisław Lipiński, ps. "Korsak". Do placówki Grybowskiej ZWZ należała komórka w Kąclowej. Dowódcą plutonu był por. Jan Święs, urzędnik i oficer Wojska Polskiego. Jego brat Józef Święs, nauczyciel został aresztowany przez gestapo i zginął w obozie Mathausen. Ojciec Wawrzyniec, były kierownik szkoły, już na emeryturze, mieszkał w domu rodzinnym w Kąclowej. Zastępcą komendanta ZWZ w Kąclowej był Roman Kamiński, który prowadził sklep. Był też komendantem Ochotniczej Straży Pożarnej. Członkowie ZWZ w Kąclowej to: obok Kamińskiego i Jana Święsa, Józef Gucwa, student licealny I Liceum w Tarnowie, Jan Główczyk, robotnik tartaku, Eugeniusz Sekuła i Eugeniusz Święs oraz Franciszek Matuła rolnik, z wojska plutonowy. Wszyscy z ZWZ w Kąclowej należeli do Ochotniczej Straży Pożarnej. Mieli legitymacje, a to do pewnego stopnia chroniło przed wywózką na roboty do Niemiec i było doskonale zakamuflowaną okazją do spotkań z komendantem i do ćwiczeń sprawnościowych. Bóg łaskaw - bogaty w miłosierdzie. Matka Boża - Królowa Polski prowadziła naród polski przez wojnę, okupację i czasy powojenne do wolnej III Rzeczpospolitej. Wspólnota Ludu Bożego parafii w Kąclowej zapisała w czasie okupacji chlubną kartę dziejów swej wsi i parafii. Kąclowianie uważali za swój patriotyczny obowiązek walkę z okupantem, w kampanii wrześniowej, w Związku Walki Zbrojnej, AK oraz BCH. Pomagali sobie wzajemnie, chronili, żywili ściganych, a 13 oddało życie w domach rodzinnych, w więzieniach, miejscach straceń, w obozach, na frontach. Trwali, nie załamywali się. Chwała Bohaterom, którzy oddali życie w walce o wolność Ojczyzny. "Gloria victis". Dziękczynienie zaś Bogu w Trójcy jedynemu za wolność, za postawę narodu i naszej parafii w trudnym bardzo okresie okupacji i uzależnienia politycznego. Matko, Królowo Polski prowadź nas w szczęśliwą przyszłość. Dla uwiecznienia żołnierskiego trudu i oddania hołdu poległym żołnierzom ZWZ AK w bitwach o wolność, w więzieniach, obozach i miejscach straceń z Ziemi Grybowskiej wzniesiono pomnik koło słynnej kaplicy na Podchełmiu, projektowany przez inż. Popławskiego i artystę Chromego z Krakowa. Równocześnie w kaplicy umieszczono tablicę upamiętniającą ks. prałata prof. dr. Ignacego Dziedziaka, ojca duchownego i opiekuna partyzantów AK na Podchełmiu. Tablicę wykonał w drzewie Józef Kuczaj z Kąclowej. "Ukochanej Ziemi Grybowskiej" - Wanda Cichoszewska

 

Ziemia wasza rodzinna- To Boża działka, urodzaju pełna Wioski: Kąclowa i Siołkowa Zagubione w zielonych pagórkach Za miłość do Stwórcy i głęboką wiarę Na ziemi tej Bóg perły łask swych rozsypał. I dwóch biskupów tej krainie dał. Umiłowali swą rodzinną ziemię Zakochani w przydrożnych kapliczkach W słonecznikach i kwiatach malw Bujnie rozkwitłych pod oknami chat. Błękit nieba obmywał im źrenice, Boża opieka do serca tuliła Wszystkich kochali w swojej wsi A śpiew skowronka dodawał im sił. Ksiądz Biskup Karol Pękala Szef Akcji Katolickiej Tarnowskiej Diecezji, Dobroczyńca głodnych i ubogich Naśladowca świętego Franciszka z Asyżu Niepowtarzalny wzór Bożego Człowieka Pełen dobroci i uśmiechu... Z tej samej Grybowskiej Ziemi Ks. Biskup Józef Gucwa się wywodzi, Żołnierz Armii Krajowej Partyzant "Szumny" W oddziale "Kmicica". Młodość swoją na ojczystym sztandarze "Bóg - Honor - Ojczyzna" zawsze wysoko niósł. I dzisiaj duchowo nam przewodzi Swym żołnierzom Armii Krajowej Ziemi Podhalańskiej I na ostatnią wartę do Pana prowadzi.

 

 

5. W latach systemu totalitarnego i III Rzeczpospolitej

 

Po drugiej wojnie światowej w latach 1945 - 1954 Kąclowa należała do gminy Grybów powiat Nowy Sącz. Było to nawiązanie do podziału z 1933 r. Dnia 1 stycznia 1954 r. w miejsce gminy utworzono nowe jednostki administracji terenowej, zwane gromadami. Funkcję sołtysa w Kąclowej pełnili:

 

1. Główczyk Wawrzyniec
2. Gruca Franciszek, mieszkał na osiedlu Sołtysówka
3. Grybel Bolesław
4. Gruca Bolesław, przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej
5. Sekuła Andrzej, przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej
6. Gruca Władysław, przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej
7. Gucwa Stanisław,
8. Gruca Urszula,
9. Skraba Stanisław
10. Gruca Adam - obecnie.

 



 

Kąclowa stała się taką samodzielną gromadą z Gromadzką Radą Narodową. Na obszarze powiatu Nowy Sącz powołano takich gromad 62. Spośród miejscowości gminy Grybów siedzibami Gromadzkich rad narodowych stały się poza miastem: Florynka, Kąclowa, Krużlowa Wyżna i Ptaszkowa. Taki stan dotrwał do 1973 r. W ramach kolejnej reformy zlikwidowano gromady, powracając do dawnej struktury gmin. Dwa lata później zastąpiono trzystopniowy podział terytorialny państwa: gmina - powiat - województwo, podziałem dwustopniowym: gminy - województwa, a zniesiono powiaty. Grybów stał się siedzibą jednej z 54 gmin województwa nowosądeckiego. W miejsce 17 województw ustanowiono 49 województw nowych. Po zlikwidowaniu w 1998 r. województwa Nowy Sącz, Kąclowa należy do gminy Grybów, powiat Nowy Sącz, województwo małopolskie. W skład gminy Grybów weszło 16 wsi: Biała Niżna, Binczarowa, Chodorowa, Cieniawa, Florynka, Gródek, Kąclowa, Krużlowa Niżna i Wyżna, Polna, Ptaszkowa, Siołkowa, Stara Wieś, Stróże, Wawrzka i Wyskitna. Gmina Grybów zajmowała 3% województwa nowosądeckiego i w 1991 r. liczyła ok. 26 000 ludności, czyli ok. 3,5% ludności województwa. W okresie pierwszego spisu ludności 14.02.1946 r. do 31.12.1992 r. liczba ludności wzrosła o 3,9 tysiąca w mieście i o 3,4 tys. na wsiach gminy, tj. ok. 177% w mieście i 20 % na wsi. Łączny przyrost miasta i gminy w tym czasie wynosił 4,6 tys. czyli 28%. W 1946 r. miasto liczyło 2 200 mieszkańców, gmina 12 407. W 1992 r. - miasto - 6 070 a gmina - 19 709 osób. Dokonywał się zatem ciągły rozwój demograficzny miasta i Gminy. Pod względem zaludnienia gmina grybowska zajmowała w 1992 r. trzecie miejsce, a w gęstości zaludnienia - (130 osób na km?) wysoką 5 pozycję w rejonie. Na ogólną liczbę 16 wsi - 9 wsi gminy przekraczało 1000 mieszkańców. Zjawiskiem charakterystycznym dla regionu były dojazdy do pracy i duży odpływ ludności. W 1976 r. w gminie napłynęło z miasta 104, ze wsi 136, razem 240 osób. W 1988: z miast 84 osób, ze wsi 106, razem 190 osób. Odpływ: 1976: z miasta 442, ze wsi 154, razem 596 osób. Saldo - 350. Odpływ 1998: z miasta 254, ze wsi 150, razem 404, saldo - 214. 19 stycznia 1947 r. odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego w ostrej walce politycznej. Mieszkańcy Kąclowej, jak w całej Polsce, poparli w wyborach PSL, Stanisława Mikołajczyka. Opozycja oskarżyła władze partyjne, że wybory odbywały się pod osłoną wojska i policji i zostały sfałszowane. Zagrożony Mikołajczyk opuścił Polskę. Po wyborach utworzono rząd z premierem Józefem Cyrankiewiczem, a prezydentem został Bolesław Bierut, oddany bez reszty, Związkowi Radzieckiemu i systemowi totalitarnemu. W Polsce trwała walka polityczna o samodzielny byt narodowy i opór przeciw radzieckiej dominacji i zależności. Jedni brutalnie utrwalali narzuconą siłą "władzę ludową". Mniejszość usiłowała zwalczać stalinowski reżim i jego zagrożenia. Większość społeczeństwa w trosce o własne sprawy i przyszłość dążyła praktycznie do zapewnienia sobie bytu i urządzenia się choćby skromnie w tamtej rzeczywistości. Ludzie ogromnym wysiłkiem budowali nowe domy, wytrwale i z trudem pracowali. Owocem są w Kąclowej nowe domy, murowane, nowoczesne, z instalacją sanitarną, grzewczą, elektryczną, gazową i wodociągową. Mieszkańcy Kąclowej, żyjący w pięknej okolicy górskiej są uwrażliwieni na piękno i budują domy piękne. Wnet po wojnie pokryto asfaltem szosę, wybudowano trzy mosty na rzece Białej. W 1971 r. przeprowadzono elektryfikację wsi, 1992-3 r. gazyfikację. Stopniowo najpierw sami ludzie prywatnie budowali wodociągi z Chełmu po prawej stronie Białej. A po lewej Kąclowianie założyli Spółkę i przy pomocy finansowej Fundacji Zaopatrzenia Wsi w wodę przy Konferencji Episkopatu Polski na pisemną prośbę popartą przez biskupa Gucwę, rodaka wybudowali wodociąg w latach 1989-1992. Rodzice z Kąclowej kształcili dzieci w miejscowej szkole podstawowej, w zawodówkach i liceach w Grybowie, w Nowym Sączu, Gorlicach i Krynicy. Niektórzy zaś ukończyli studia wyższe. Młodzi rolnicy zakładali rodziny, osiadali w gospodarstwach na wysiedlonej Łemkowszczyźnie lub na Ziemiach Zachodnich. Wielu jako chłopo-robotnicy (dwuzawodowi) podejmowali pracę w powstających zakładach.

 

Dzisiaj jest

wtorek,
09 marca 2021

(68. dzień roku)

Święta

Wtorek, III Tydzień Wielkiego Postu
Rok B, I
Dzień Powszedni

Zegar

Statystyki